MARTA I PRZEMEK

with Brak komentarzy

Uwielbiam w moich parach to, że dają mi się namówić na różniaste pomysły. Uwielbiam w nich to,  że nie muszę ich w sumie długo namawiać. Właściwie to chyba uwielbiam w nich to, że w ogóle nie muszę ich namawiać ☺ Przykładowo: w najzimniejszy dzień tej zimy poszliśmy z Martą i Przemkiem na spacer. Było pięknie. -20 stopni, skrzypiący biały puch i słońce, które ogrzewało bardziej serca niż ciała ☺ Odmroziliśmy wiele częsci ciała, ale nie przeszkadzało nam to, warto było. Czułam się jak w Narni. Bajkowo, nierealnie wręcz ♥




Muzyka: The Jezebels – Peace of Mind


 

error: